15/06/2026
Ubiegły tydzień minął m.in pod znakiem głosowania nad ustawą przeciwko patostreamom. Żodyn! Powtarzam: żodyn! sie nie zdziwił, że kucfederosjanie zagłosowali przeciwko. A jak mieli głosować, skoro pociągający za partyjne sznurki obrzyganiec z Piekar Śląskich zasłynął w opinii publicznej jako człowiek, który po tym, jak po pijaku nap***ł się z policją, zrobił sobie sesję zdjęciową w szpitalu?Przemek, jak przystało na gorliwego, prawicowego katolika, uwielbia promować się wśród patologii. Jakiś czas temu wystąpił u jednego patopodcastera (swoją drogą zdjęcie poniżej to przeróbka miniatury tamtego wydarzenia - post miał wlecieć już wtedy, ale człowiekowi po latach już się odechciewa strzępić ryja, bo jak widać, to nie skuteczne), który nie boi się zapraszać tak zasłużone dla świata rozumu i godności człowieka persony, jak partyzant ze spalonego lasu, który bredzi o tym, że coroczne powidzie są spiskiem rządu; jak pseudonaukowiec od leczenia ludzi lewoskrętną witaminą C, na której zarobił grube miliony (i umówmy się - chłop z pewnością ma krew na rękach); jak podróżnik, który wierzy, że Ziemia jest płaskim naleśnikiem; jak były dziennikarz, który wierzy w każde fejkowe zdjęcie ufo; no i jeszcze ze świeższych - r***r, który próbował udowodnić, że Ziemia jest płaska, a (chyba) dragami ma tak sprany mózg, że tego wywiadu słuchać się nie da. Nie można też zapomnieć, że obecny na nieszczęście poseł odbył prawie 3-godzinny wywiad samochodowy z człowiekiem, który w tym programie promował onlifansiary czy płatne dominy (być może nawet siedziały na tym samym fotelu). Całkiem niedawno u Przemka nastąpił incydent kałowy, bo dzięki premierowi opinia publiczna dowiedziała się, że kolejna jego fundacja jest w coś zamieszana - tym razem hajs miał popłynąć od kryptowaluciarzy, którzy wydymali rzeszę Polaków. Po powrocie do polityki ofiary (nie, nie bohatera) bitwy pod Enklawą w sejmie partię 1001 nazw reprezentują (nie licząc jego samego) tak wybitne jednostki, jak: alkoholik, który naj***ny przychodzi do sejmu; ojciec, który porzucił własne dzieci i nie chce płacić wyższych alimentów (a przez lata inflacja przecież zrobiła swoje), typ, który nie potrafi pokazać paragonu po tym, jak wyniósł bez płacenia patelnię ze sklepu IKEA, jako dowodu roztargnienia, a nie jak powszechnie zakładają ludzie - kradzieży; no i oczywiście prezes partii, która nie potrafi na czas złożyć sprawozdania (że o tym, jak nawalony ledwo trzymał sie na nogach po jednym ze spotkań z wyborcami, nie wspomnimy).
Jeśli to są ludzie i wartości, które drodzy prawicowcy dalej chcecie wspierać, to nie pozostaje nam nic innego, jak zacytować klasyka:
"Przez was k***a ch***e nic się w tym kraju nie zmieni, bo jesteście ch***j warci i trzeba was j***ć, ru***ać i na was zarabiać, bo jesteście bandą narodowych k***ów, nieudaczników"
Eh... Szkoda gadać... Szkoda strzępić ryja...