22/08/2024
Dokładnie 4 lata temu rozpoczęliśmy pierwsze dostawy jako fyrtel.market. Kilka miesięcy wcześniej powiedzieliśmy sobie - “robimy to” i bez dłuższego zastanawiania się zabraliśmy się do ciężkiej pracy, by postawić na nogi pomysł, który kształtował się w naszych głowach.
Obserwowaliśmy bacznie jak pandemia zmienia zachowania zakupowe, a jednocześnie jak ciężko znaleźć się lokalnym sklepom w tej nowej rzeczywistości. Stworzyliśmy więc platformę, która z jednej strony miała dać małym przedsiębiorcom nowe możliwości sprzedaży, a z drugiej ułatwić zakupy z tych miejsc.
Od samego początku naszym celem było stworzenie czegoś dużego. Czegoś co nie będzie ograniczało się wyłącznie do Poznania. Chcieliśmy być przynajmniej w każdym większym mieście w Polsce, choć poprzeczkę stawialiśmy sobie znacznie wyżej.
Fyrtel szybko załapał na naszym poznańskim poletku. Liczba zamówień i sklepów rosła z tygodnia na tydzień, a dowożenie przez nas dwóch było już niemożliwe. Zaczęliśmy budować ekipę, poszerzać działania, aż znaleźliśmy pierwszego inwestora, który uwierzył w nasz projekt.
Zastrzyk gotówki pozwolił nam m.in. na stworzenie aplikacji mobilnej i otwarcie Fyrtla we Wrocławiu. Jednocześnie poświęcaliśmy dużo uwagi na poprawę naszej usługi, a także przyciąganie coraz to nowszych sklepów.
Prowadzenie firmy na tym etapie było budowaniem rakiety w trakcie jej lotu. Możecie sobie wyobrazić ile było przy tym radości i zabawy, a jednocześnie stresu i poświęcenia. Mieliśmy jednak szczęście do ludzi, dzięki którym Fyrtel rozwijał się tak dynamicznie.
Rozwijanie firmy w oparciu o skokowy wzrost ma swoje zalety, ale też i wady. Zazwyczaj w takich przypadkach koszty znacząco przewyższają to co wpływa do kasy, albowiem głównym celem jest zbudowanie skali. Jest to tym istotniejsze w firmie, która zajmuje się logistyką. Szybko musieliśmy znaleźć więc kolejnych inwestorów, którzy pozwolą nam zrobić dalszy krok.
Udało się i tym razem, a nowe środki pozwoliły nam na rozwijanie aplikacji, stworzenie nowego portalu oraz skalowanie Fyrtla do Warszawy, a potem do Berlina. Pomyślicie sobie pewnie - “szaleni”! I macie rację. Jednak tak jak wspominaliśmy wcześniej, nasze cele były zawsze ambitne, a wiele sygnałów wskazywało, że jest szansa na przekonanie inwestora spoza Polski.
Dopiero czas pokazał, że postawienie kart na tak duże miasta jak Warszawa i Berlin było błędem, który kosztował nas wiele.
Przełom roku 2022 i 2023 był dla nas bardzo trudny. Kończyły się zebrane środki, musieliśmy wycofać się z miast, które były nieopłacalne. Byliśmy na granicy zamknięcia Fyrtla. Jednak dzięki wsparciu inwestorów udało się kontynuować nasz projekt i próbować dalej rozwijać, to co stworzyliśmy wspólnymi siłami.
Skupiliśmy się więc na Poznaniu i utrzymaniu tego od czego zaczęliśmy. Choć początek roku 2024 był całkiem udany, wiosna i lato okazały się dla nas bardzo trudne. Utrzymanie Fyrtla od strony finansowej przerosło nasze możliwości, a tym samym podjęliśmy decyzję o jego zamknięciu.
Jak możecie sobie wyobrazić, było to dla nas bardzo trudne i nie przyszło łatwo. Przez ostatnie miesiące podejmowaliśmy najróżniejsze próby utrzymania tego co stworzyliśmy, ale niestety bezskutecznie.
Przez te 4 lata udało nam się jednak osiągnąć kilka rzeczy, z których jesteśmy dumni:
👉 do Fyrtla dołączyło i sprzedawało ponad 400 lokalnych sklepów w 4 miastach (Poznań, Wrocław, Warszawa, Berlin);
👉 zakupy na Fyrtlu zrobiło ponad 14 tysięcy osób;
👉 dowieźliśmy ponad 150 tysięcy zamówień;
👉wygenerowaliśmy dzięki temu ponad 6 milionów złotych obrotu dla lokalnych sklepów.
Nic z tego nie udałoby się osiągnąć gdyby nie fantastyczni ludzie, którzy dołączali do nas. W szczycie Fyrtla zatrudnialiśmy ponad 50 osób, a przez cały okres naszego działania współpracowaliśmy z ponad 80 osobami. Dziękujemy Wam za Wasze zaangażowanie i ciężką pracę.
Dziękujemy sklepom, które zaufały nam zarówno na samym początku, jak i w dalszych latach. Wiemy, że współpraca z nami miała swoje wyzwania. Zawsze jednak naszym celem było wsparcie Was w rozwoju tego co robicie.
Dziękujemy oczywiście Wam - klientkom i klientom Fyrtla. Nasz pomysł nigdy nie przerodziłby się w rzeczywistość gdyby nie Wy. To Wasze zakupy, wyrozumiałość i chęć korzystania z wysokiej jakości produktów były paliwem, które napędzało tę maszynę.
Dziękujemy również inwestorom, którzy uwierzyli w nasz projekt. I choć zbieranie środków na własną firmę nie jest proste, to udało nam się zebrać grupę ludzi, którzy uznali, że warto dać Fyrtlowi szansę. Dziękujemy Wam za to.
Nikt z nas nie chciał, by ta historia tak się skończyła. Nadal wierzymy w to, że lokalne sklepy potrzebują dostosowanej do nich platformy, dzięki której będą mogły poszerzać możliwości sprzedażowe. Jesteśmy też pewni, że rynek na lokalne produkty będzie się rozwijał, a dostawy do domu to przyszłość, która nadejdzie w skali umożliwiającej prowadzenie takich przedsięwzięć jak Fyrtel.
Fyrtel dowiezie jednak ostatnie zamówienie 31.08.2024. Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia!
Michał & Paweł