11/08/2026
Mam zamiar złożyć wniosek o wprowadzenie w Gminie Olsztynek zasady odrębnego procedowania niepowiązanych ze sobą zadań publicznych i wydatków budżetowych.
Uważam, że jest to kwestia nie tylko organizacji pracy Rady Miejskiej, ale przede wszystkim podniesienia standardów demokracji samorządowej, transparentności oraz społecznej kontroli nad wydatkowaniem środków publicznych.
Jako radny Rady Miejskiej w Olsztynku nie znajduję wystarczającego uzasadnienia dla praktyki łączenia w jednej uchwale licznych, niepowiązanych ze sobą zmian budżetowych dotyczących zupełnie różnych zadań publicznych.
Radny może bowiem popierać jedną propozycję, jednocześnie mieć poważne zastrzeżenia do innej, a jeszcze inną uważać za niezasadną. W przypadku głosowania nad jednym dużym pakietem nie ma możliwości precyzyjnego wyrażenia takiego stanowiska.
Nie chodzi mi o to, aby każdą techniczną zmianę budżetową zamieniać w osobną uchwałę i niepotrzebnie komplikować pracę Rady. Proponuję rozwiązanie rozsądne i możliwe do zastosowania w praktyce zasadę, że sprawy merytorycznie od siebie niezależne powinny być procedowane oddzielnie, natomiast drobne zmiany o charakterze technicznym mogą pozostać w jednej uchwale zbiorczej.
W związku z powyższym proponuję, aby:
• fundusz sołecki był procedowany w odrębnej uchwale,
• inwestycje i wydatki dotyczące dróg gminnych były procedowane w odrębnej uchwale,
• dotacje dla organizacji pozarządowych były procedowane w odrębnej uchwale,
• przekazanie środków finansowych jednostkom organizacyjnym Gminy lub innym podmiotom było procedowane w odrębnej uchwale,
• inne istotne i merytorycznie wyodrębnione zadania lub wydatki były procedowane w sposób pozwalający radnym na oddzielne zajęcie stanowiska,
• natomiast zmiany techniczne, porządkujące i wynikające z konieczności zachowania zgodności budżetu z ustawą o finansach publicznych mogłyby pozostać przedmiotem jednej zbiorczej uchwały.
Nie chodzi więc o „dziesięć uchwał zamiast jednej”, tylko o to, aby jedną uchwałą nie łączyć ze sobą rzeczy, które nie mają ze sobą merytorycznego związku.
To również kwestia odpowiedzialności radnego wobec mieszkańców. Mieszkaniec powinien mieć możliwość sprawdzenia nie tylko tego, czy dany radny głosował „za zmianami w budżecie”, ale również jakie konkretnie zadanie lub wydatek poparł swoim głosem.
Uważam, że świadomy mandat radnego wymaga możliwości podejmowania świadomych i precyzyjnych decyzji. Nie powinno być sytuacji, w której radny staje przed wyborem: albo popierasz cały pakiet, w którym znajdują się zarówno rozwiązania przez Ciebie popierane, jak i te, wobec których masz zastrzeżenia, albo głosujesz przeciwko całości.
Taki sposób procedowania ogranicza również czytelność głosowań dla mieszkańców. A przecież środki budżetowe są środkami publicznymi, dlatego mieszkańcy mają pełne prawo wiedzieć, na co konkretnie zostały przeznaczone i jak nad poszczególnymi wydatkami głosowali ich przedstawiciele.
Dlatego traktuję tę propozycję jako element szerszego działania na rzecz większej transparentności, odpowiedzialności i społecznej kontroli nad finansami Gminy Olsztynek.
Co istotne, mój wniosek nie jest wyłącznie moją indywidualną inicjatywą. Pod jego treścią swoim podpisem poparło go również kilku radnych Rady Miejskiej w Olsztynku, którzy dostrzegają potrzebę zwiększenia przejrzystości procedowania zmian budżetowych i umożliwienia radnym bardziej precyzyjnego wyrażania swojego stanowiska w poszczególnych sprawach.
Nie jest to wniosek przeciwko Burmistrzowi, urzędnikom czy komukolwiek z Rady. Jest to propozycja dotycząca standardu funkcjonowania naszego samorządu.
Uważamy, że mieszkańcy Olsztynka zasługują na to, aby najważniejsze decyzje dotyczące publicznych pieniędzy były podejmowane w sposób możliwie czytelny, przejrzysty i pozwalający każdemu radnemu wyrazić swoje stanowisko wobec konkretnej sprawy.
Więcej przejrzystości nie oznacza mniej sprawnego samorządu. Oznacza większą odpowiedzialność za decyzje podejmowane w imieniu mieszkańców.
To nie jest walka o większą liczbę uchwał. To jest walka o większą przejrzystość, odpowiedzialność i prawo radnego do świadomego głosowania nad konkretnymi wydatkami publicznymi.
Wszyscy mieszkańcy, naszej Gminy Olsztynek mają prawo wiedzieć nie tylko, że Rada zmieniła budżet, ale również nad czym konkretnie głosowali ich przedstawiciele.
Urzędniczo-Samorządowe Pogaduchy
wśród fanów Wspólnie Dla Olsztynka
Stowarzyszenie Aktywna Gmina Olsztynek
Piotr Cezary Lisiecki
Wiesława Filipkowska
OficjalneZero
Iwona Arent
Twój Kurier Olsztyński - TKO.pl
Ewa Zajączkowska
Taki jest Olsztyn
Krzysztof Bosak
Jedna uchwała czy dziesięć? Jak powinno się głosować nad zmianami w budżecie?
Na jednej z rad pojawiła się interesująca propozycja. Radny zaproponował, aby zmiany w budżecie nie były ujmowane w jednej zbiorczej uchwale, lecz dzielone na kilka odrębnych projektów. Dzięki temu każdy radny mógłby zagłosować osobno nad każdą sprawą. Pomysł wywołał dyskusję.
I słusznie, bo nie chodzi wyłącznie o technikę procedowania. Chodzi o standard funkcjonowania samorządu.
W praktyce polskich samorządów można spotkać kilka modeli.
Najczęściej stosowany jest model zbiorczy. Wszystkie zmiany budżetowe – zarówno drobne przesunięcia między paragrafami, jak i nowe inwestycje – trafiają do jednej uchwały. Rozwiązanie jest wygodne i pozwala sprawnie prowadzić obrady. Rada podejmuje jedną decyzję, a administracja przygotowuje jeden projekt.
Coraz częściej spotyka się jednak model mieszany. Drobne, techniczne korekty pozostają w jednej uchwale, natomiast duże inwestycje lub sprawy budzące emocje przedstawiane są jako odrębne projekty. Dzięki temu radni mogą wyrazić swoje stanowisko wobec najważniejszych decyzji, nie blokując jednocześnie zmian o charakterze czysto organizacyjnym.
Najrzadziej występuje model rozdzielony, w którym każda większa zmiana finansowa jest procedowana osobno.
To rozwiązanie wydłuża sesję, wymaga przygotowania większej liczby projektów uchwał, ale daje pełną przejrzystość. Mieszkańcy dokładnie widzą, kto poparł konkretną inwestycję, a kto był przeciw.
Każdy z tych modeli ma swoje zalety i wady.Zwolennicy jednej zbiorczej uchwały podkreślają sprawność działania i mniejszą liczbę formalności. Przeciwnicy odpowiadają, że radny może popierać remont drogi, ale nie zgadzać się z innym wydatkiem znajdującym się w tej samej uchwale. W efekcie jest zmuszony głosować nad całym „pakietem”, choć jego stanowisko wobec poszczególnych elementów jest różne.
I właśnie tutaj pojawia się pytanie o przejrzystość życia publicznego. Czy mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak radni głosowali nad każdą ważniejszą decyzją finansową? A może ważniejsza jest sprawność procedowania i ograniczenie liczby uchwał?
Co istotne, przepisy nie narzucają jednego obowiązującego modelu. To rada i jej praktyka decydują o sposobie procedowania zmian budżetowych. Dlatego w różnych samorządach można spotkać różne rozwiązania. Nie ma więc jednej odpowiedzi. Jest natomiast miejsce na dyskusję o tym, jaki standard przejrzystości chcemy budować w samorządzie.
A jak wygląda to w Waszej gminie, powiecie lub województwie?bCzy wszystkie zmiany budżetowe są głosowane w jednej uchwale? Czy większe inwestycje trafiają do odrębnych projektów? A może stosujecie jeszcze inne rozwiązanie?