31/08/2026
OSTATNI DZIEŃ. OSTATNIE ZAKUPY. OSTATNIE „DO WIDZENIA”. ❤️
Dzisiaj trudno znaleźć odpowiednie słowa.
Po 36 latach przychodzi moment, którego jeszcze niedawno nikt z nas nie chciał sobie wyobrażać.
Po raz ostatni otwieramy drzwi naszego sklepu w Kunicach.
Przez 36 lat te drzwi otwierały się każdego dnia.
Przechodziły przez nie tysiące ludzi.
Całe pokolenia.
Jedni przychodzili po chleb, inni po mleko, ktoś po coś na szybko, ktoś na chwilę rozmowy.
Byli stali klienci, sąsiedzi, znajomi i tacy, których poznawało się już po samym głosie.
Były rozmowy, żarty, śmiech, czasami narzekanie na życie, czasami wspólne cieszenie się z dobrych rzeczy.
Bo z czasem ten sklep przestał być po prostu sklepem.
Stał się częścią Kunic.
Stał się częścią naszej codzienności.
Stał się częścią naszego życia.
I chyba najbardziej wzruszające jest to, że do samego końca przychodziliście tutaj tak, jak zawsze.
Nawet w ostatnich dniach przyjeżdżały nasze najmniejsze klientki i nasi najmniejsi klienci.
Dziewczynki i chłopcy.
Po chipsy.
Po Colę.
Po lody.
Po swoje małe przyjemności.
Czasami przyjeżdżali rowerkiem, czasami z rodzicami, czasami z dziadkami.
I patrząc na nich, można było pomyśleć:
„Przecież jeszcze niedawno takie dzieci przychodziły tutaj pierwszy raz…”
A dzisiaj one nadal przyjeżdżają.
Tylko że tym razem po swoje ostatnie lody, ostatnią Colę czy ostatnią paczkę chipsów.
I właśnie wtedy człowiek uświadamia sobie, jak cholernie szybko minęło te 36 lat.
Bo przez ten sklep przewinęły się całe pokolenia.
Dzieci, które kiedyś przychodziły tutaj z rodzicami, dorosły.
Niektórzy mają już własne dzieci.
A teraz te dzieci również przychodziły do nas.
I nagle ta historia kończy się na naszych oczach.
Dzisiaj ktoś zrobi tutaj ostatnie zakupy.
Ktoś ostatni raz stanie przy ladzie.
Ktoś ostatni raz powie:
„Poproszę…”
A my po raz ostatni odpowiemy:
„Dziękujemy. Do widzenia.”
Tylko że dzisiaj te słowa będą bolały trochę bardziej.
Bo tym razem nie będzie:
„Do jutra.”
Nie będzie kolejnego poranka.
Nie będzie kolejnego otwarcia drzwi.
Nie będzie kolejnej rozmowy.
Nie będzie kolejnego dziecka, które wpadnie po lody.
Nie będzie kolejnego klienta, który zatrzyma się na chwilę.
Będzie ostatni dzień.
I przyjdzie moment, kiedy sprzedamy ostatni produkt, obsłużymy ostatniego klienta, zgasimy światło i po raz ostatni spojrzymy na miejsce, które przez 36 lat było częścią naszego życia.
A potem…
przekręcimy klucz.
I zamkniemy drzwi.
Po raz ostatni.
I chyba właśnie wtedy dotrze do nas, że za tymi drzwiami zostawiamy nie tylko sklep.
Zostawiamy 36 lat życia.
Tysiące dni.
Tysiące ludzi.
Miliony drobnych chwil.
Pierwsze zakupy dzieci.
Powroty ze szkoły.
Letnie lody.
Chipsy kupowane za ostatnie drobne.
Colę wypijaną gdzieś po drodze.
Rozmowy przy ladzie.
Uśmiechy.
Żarty.
I ludzi, których już nigdy nie spotkamy w tym miejscu.
Dlatego dzisiaj nie chcemy powiedzieć tylko:
„Sklep zostaje zamknięty.”
Chcemy powiedzieć coś znacznie ważniejszego.
DZIĘKUJEMY. ❤️
Dziękujemy każdemu, kto przez te 36 lat przekroczył próg tego sklepu.
Tym, którzy byli z nami od początku.
Tym, którzy dołączyli później.
Tym, którzy przychodzili codziennie.
Tym, którzy zaglądali raz na jakiś czas.
I tym najmniejszym, którzy jeszcze w ostatnich dniach przyjeżdżali po swoje lody, chipsy i Colę.
To dzięki Wam ten sklep żył aż do samego końca.
36 lat temu otworzyliśmy drzwi.
Dzisiaj zamykamy je po raz ostatni.
Ale jest coś, czego nie zamkniemy nigdy.
Wspomnienia.
Bo sklep może zniknąć.
Półki mogą zostać puste.
Światło może zgasnąć.
Drzwi mogą zostać zamknięte.
Ale jeśli kiedyś przechodząc obok tego miejsca pomyślicie:
„Tutaj kiedyś był nasz sklep…”
— to znaczy, że ta historia naprawdę była ważna.
Dziękujemy, że przez 36 lat byliście jej częścią. ❤️
Ostatni dzień.
Ostatnie zakupy.
Ostatnie lody.
Ostatnia Cola.
Ostatnie chipsy.
Ostatnie „do widzenia”.
Ostatnie zamknięcie drzwi.
36 lat minęło.
Sklep się zamyka.
Ale wspomnienia zostają na zawsze. ❤️
DZIĘKUJEMY.